Strony

piątek, luty 26, 2010

Krakowskie łabędzie lubią krakersy serowe

Ostatnio widać już pierwsze oznaki wiosny. Zimo wyp... Cieplutko na zewnątrz, roztopy na całego. Już niedługo nie będzie trzeba nosić kurtek, grubych butów i tyle ubrań na sobie.

Przed wczoraj postanowiliśmy skorzystać z tej pięknej pogody i iść na spacer nad Wisłę. Oczywiście jak to często bywa zaraz po wyjściu słońce musiało zajść i zrobiło się chłodno. No ale mieliśmy krakersy i aparat. No i poszliśmy.

Mijając Galerię Kazimierz zobaczyliśmy parę stadek kaczek, łabędzi i czegoś czarnego co pływało (jak ktoś wie co to jest, to niech napisze w komentarzu). Jako prawdziwy mężczyzna zaproponowałem, żebyśmy pokarmili to ptactwo. W sumie ja lubię krakersy o smaku cebulowym, to łabędzie też muszą lubić :)

Całe zbiorowisko ptactwa walczącego o każdy okruszek.
 
"To" czarne.
 
Gołębie również się pojawiły.
 
Po całym tym karmieniu i dojedzeniu resztek krakersów byliśmy śledzeniu aż do nowo budowanego mostu, gdzie ptactwu drogę zatarasowały statki obsługujące budowę.

3 komentarze:

  1. No tak właśnie myślałem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. buahaha kury wodne ;] ponczek zawsze wie najlepiej

    OdpowiedzUsuń