Strony

piątek, styczeń 15, 2010

HP 707 - czyli zabawy ze starym aparatem

Ostatnio postanowiłem odświeżyć swój stary aparat cyfrowy... no z tą cyfrowością to są problemy, bo wyświetlacz nie działa, port usb też nie działa, więc aparat zachowuje się jak taki stary, analogowy z wymienialnymi filmami, bo muszę wyciągać kartę pamięci.

W analogowych aparatach zazwyczaj był przełącznik do wyłączenia flesza, tutaj mam guzik, który przełącza tryby lampy błyskowej. Myślałem, że udało mi się ją wyłączyć... i wyłączyłem, ale za to aparat włączył tryb dłuższego naświetlania. Gdyż jest w trybie auto. Bez wyświetlacza poruszanie się po trybach jest praktycznie niemożliwe. Ciężko non stop patrzyć do instrukcji aby cokolwiek zmienić.

To właśnie efekt wyłączania lampy błyskowej i nie bycia świadomym zmiany czasu otwarcia migawki.

 Jednak z takim naświetlaniem jest kupa zabawy. Można robić fajne wzorki w powietrzu.



Po ponownym włączeniu lampy zrobiłem zdjęcie z duchami :D

Ten po lewej przypomina ducha lwa :D

No i na koniec zdjęcie, które mi się najbardziej podoba. Trochę mi się nudziło na przystanku autobusowym koło B5(AGH).

Snow in the bulb light

1 komentarze:

  1. też się bawiłam długim czasem naświetlania, przy 15 sekundach już jest masa zabawy :D zwłaszcza przy ognisku :)

    OdpowiedzUsuń