Przyszła pora na reinstalacje systemu. Tą reinstalacje chciałem połączyć z aktualizacją mojej Visty do Windowsa 7. Miałem robić upgrade, ale pomyślałem, że lepiej będzie zrobić czystą instalację. Jako facet, któremu nie jest wszystko jedno robię pełną kopie dokumentów itp. Muszę zmienić też partycjonowanie dysku, czyli przeprowadzka 240 Gb danych. Robię to już cały dzień, kopiowanie, formatowanie, kopiowanie i tak pomyślałem jak to robią inni ludzie. 99% procent kobiet jakie znam zleca tą czynność swojemu mężczyźnie, koledze, kuzynowi, bratu albo "informatykowi", który weźmie za to pieniądze i oczywiście żadne dane nie zostaną zachowane.
Jak to robi facet:
-> robiąc to na swoim komputerze najpierw robi się pełną kopię danych, lub ma żelazny podział na partycje i wszystkie dane są bezpieczne. Zazwyczaj kopiowanie i zabezpieczanie danych trwa caaaaaały dzień, czyli dłużej niż doprowadzenie systemu do używalności.
-> robiąc to na kompie kumpla zazwyczaj nie ma problemu z niczym, wie gdzie co ma, wszystko raczej bezpieczne, lub jest pełna świadomość co może utracić. Cała reinstacja odbywa się szybko i przy piwie z tym właśnie kumplem.
-> robiąc to na kompie koleżanki zwykle myśli się o tym, że mocno zapunktuje się u niej i będzie miłe podziękowanie. Oczywiście to złudzenie szczęścia szybko przechodzi. Czemu? ano temu, że usunęliśmy jej ważne pliki, które trzymała na pulpicie. Ona nam nie powiedziała, ale to przecież my tutaj jesteśmy informatykami i powinniśmy wiedzieć, że ona trzymała pliki na pulpicie, nie raz po kilka gigabajtów w folderze nazwanym "cos", "rozne", "smieci" czy "sŁiiiiTaśNe". No i mamy problem, jedyne na co możemy liczyć to szybka śmierć a nie męczarnie. Najgorzej jest jak przepadną jej przerobione zdjęcia, których jeszcze nie wrzuciła na fotka.pl czy nasza-klasa.pl. Ogólnie tragedia. Nie polecam robić.
-> robiąc to na kompie swojej dziewczyny zawsze robimy kopię danych wszystkiego co jest ważne i daje nam się ważne. Nawet do kosza zaglądamy jeśli Windows jeszcze startuje. Tutaj nie ma mowy o błędzie, w końcu to komputer naszej ukochanej :) prawda kochanie ? :D
Ostatnim typem "reinstalowca" (fajne słowo :D ) jest osoba, która formatuje całkowicie dyski stwierdzając, że do niczego nie była przywiązana, lub pora na zmianę w życiu... i instalują później system dokładnie tak samo jak przed formatem :D
Będę powoli kończył... kopiowanie plików dobiega końca i zaraz ruszamy z płytką Windows 7 professional PL (full legal, msndaa czyni cuda).
Aha i nie łamcie się pogodą, podobno ma być znów ciepło...
240gb? i starcza ci tylko tyle? malutko
OdpowiedzUsuń240Gb to już mocno okrojona ilość tego co mam. Dysk mam 500Gb i zwykle jest pełny
OdpowiedzUsuńnuuuuuda
OdpowiedzUsuń