Co tu dużo mówić... na chwilę obecną koniec z sesją :D Kampania wrześniowa powinna być już baaaardzo banalna, tylko 1 egzamin i jedno zaliczenie... No z zaliczeniem może być problem. Jak się okazuje nie mamy tutaj uczciwego rozliczania studentów z ich działalności naukowej. Musiało na kogoś paść, ktoś musiał zostać uwalony i trafiło na mnie. Nic nowego...
No ale pora na przyjemniejszą część roku, wakacje :D więc moje super ekstra wakacje zacznę od tygodnia odpoczynku, żeby później zacząć praktyki w Carlsberg'u w Brzesku.
Praktyki wymagały ode mnie zrobienia książeczki sanepidowskiej. Spoko. Poszedłem na badania, zostawiłem mocz, pobrali mi krew. Otwieram drzwi od gabinetu i mym oczom ukazał się najstraszniejszy widok w całym moim życiu. Tak, to była duuuuża grupa emerytów (i rencistów) stłoczona przed drzwiami ze swoimi siuśkami w pojemniczku. Przestraszyłem się jak nigdy... Tak, spać nie mogłem :D:D:D
a na koniec ciekawa informacja, byłem spytać się na uczelni czy dostanę refundacje za te badania(lub chociaż skierowanie na nie). Rozmawiałem z panią Jadzią i jak się okazało nie moją badań pracowniczych na kontakt z żywnością uwzględnionych jako potrzebne na praktyki techniczne. Mało to... Pani Jadzia obiecała się dowiedzieć czy dostanę zwrot kosztów czy nie... bo "jestem pierwszym takim przypadkiem". :D
viva la agh :D
tylko 240 GB? malutko ,jak to wogóle może starczyć
OdpowiedzUsuńopisujesz bardzo nudne sprawy
OdpowiedzUsuń