Strony

niedziela, kwiecień 05, 2009

Święta. Co denerwuje faceta?

Święta zaczynają się już za niecały tydzień. Wielu z was już przeżyło sobotnie sprzątanie... ja też przeżyłem.
Zaczęło się od zmieniania poszewek na pościel. Nienawidzę tych głupich guzików, które się wiecznie gubią i pękają... wrrr... na szczęście ludzkość (pewnie jakiś facet) wymyślił zamki błyskawiczne :D Później już standard. Przynieś, podaj, pościeraj kurze, no i klasyka "wytrzep dywany". O tak. Każdy mężczyzna to zna. Zwinąć dywanik uprzednio wyciągając go spod ciężkich mebli tłukąc przy tym palce, znaleźć trzepaczkę, zejść na dół uprzednio potykając się ze 2 razy o psa i strącając kwiatki na klatce. To wszystko po to, aby zobaczyć, że jakiś idiota zaparkował pod samym trzepakiem :/ Ta dolna rurka była 5 centymetrów nad maską. Rok temu było to samo, ale inny samochód. Jak to się dzieje, że tak jest dopiero przed świętami jak się sprząta w domu, a w każdy inny dzień (czy chociaż sobotę) jest tam wolne?! Oczywiście wnerw i psioczenie pod nosem. Może ma alarm... oczywiście nie ma. No i kolejny wnerw, kolejna dycha (dla zaciekawionych odsyłam do kabaretu). Ostateczny wnerw i rozwijam dywan :D Nie uwierzycie jak ładnie samochodzik zmienił kolor z fioletowego na szary :D

Oczywiście w każdym dniu ciężkiej harówy przed świętami jest parę plusów. Parę pozytywów. Tak, mówię tutaj o końcu sprzątania i grilu (bo ładna pogoda) czyli to co niedźwiadki lubią najbardziej. Zimne piwko, kiełbaska i cudowna kobieta :D i czego chcieć więcej?

3 komentarze:

  1. Trochę ruchu nikomu nie zaszkodzi :)

    rura - u
    harówka - h

    OdpowiedzUsuń
  2. straszne przeciwności losu to lepiej nie wychodź z domu

    OdpowiedzUsuń