Strony

środa, kwiecień 08, 2009

MPK

Krakowskie MPK to bardzo fajna firma, co ja bym bez niej zrobił. Co dzień rano(taaa, rano :D) jeżdżę autobusem nr 159 na uczelnię, jeżdżę MPK do mojej dziewczyny, na zakupy, na wycieczki. Zazwyczaj każdego dnia w autobusie widzę potęgę ludzkiej głupoty i patologii. No ludzie...
Ponad wszystko zrozumcie jedną prostą rzecz...

TEN GUZIK DO OTWIERANIA DRZWI NACISKA SIĘ TYLKO RAZ!! TYLKO JEDEN RAZ!!

Ja nie rozumiem, czemu to takie do zrozumienia? Jak już naciskacie ten więcej niż raz to bądźcie świadomi, ze w Jelczach naciskając guzik 2 razy (w krótkim odstępie czasu) drzwi się zamykają.
Wielu z was zapyta teraz co mnie to obchodzi i czemu się czepiam, przecież to sprawa tych co chcą wysiąść. Tak nie jest. Jako osoba będąca w autobusie denerwuje mnie wieczny lament jaki to kierowca niedobry, że drzwi zepsute i od razu ciche kur... leci. To mnie denerwuje, bo zwracając uwagę tej osobie, że to tylko i wyłącznie jej wina, a nie kierowcy czy stanu technicznego autobusu spotyka się z napiętnowaniem przez ogół pasażerów.
No, musiałem to napisać :D od razu lżej.

Ludziom bardzo ciężko zrozumieć, że taki kierowca MPK ma bardzo ciężką pracę. On odpowiada za bezpieczeństwo pasażerów. To kierowcy się obrywa po kieszeni za wszelkie odstępstwa od rozkładu. Niejednokrotnie kierowca poświęca swoją przerwę na śniadanie czy na siusiu tylko po to, aby starsza pani mogła przejechać jeden przystanek, bo jej się nie chce iść.

Kiedyś bardzo psioczyłem na MPK, teraz denerwują mnie tylko ludzie. Społeczeństwo spada na dół po równi pochyłej... albo nawet wykładniczo. Debilizm i zasada "ja chce, mi się należy" króluje nad zdrowym rozsądkiem. Tylko nieliczni starsi ludzie potrafią poprosić o ustąpienie miejsca, lub po prostu o przesunięcie się, bo chcą przejść. Dzisiaj zostałem mile zaskoczony postawą ludzi. Pełno przepraszam, dziękuję. Czyżby to przez święta?

Nawet z dresików się dziś pośmiałem. Pomimo tego, że wepchnęli się przed starszą panią, która dzielnie zmierzała do wolnego miejsca to jeszcze trochę naśmiecili. Ale najlepsza była rozmowa i wygląd obu panów. Jeden z młodzieży usportowionej myślał za siebie i za kolegę, za to kolega nadrabiał posturą za tego myślącego. Ten "bystrzejszy" wpadł w zakłopotanie pisząc sms'a "e jak się pisze rzadko?"

A na koniec mój kolega, który zawsze ma szczęscie pojawić się w mediach [pic]

4 komentarze:

  1. ludzi najlepiej jest ignorowac:P nie zmienisz calego swiata. Dobrze, ze spotykasz ludzi ktorzy w ogole nauczyli sie wciskac guziki. Ja wciaz jezdze z perelkami ktore stoja przed drzwiami do autobusu z maslanym wzrokiem czekajac na cud:P

    OdpowiedzUsuń
  2. tacy też są dobrzy... i jeszcze to ich oburzenie na kierowce mając naklejkę z informacją przed oczami

    OdpowiedzUsuń
  3. a tego goscia z linku to widze w 182 czesto jak jade na uczelnie:D mnie denerwuja ludzie ktorym sie przesune zeby mogli przejsc dalej a oni wtedy nie ida tylko stoja w miejscu gdzie ja stalem a wtedy musze kombinowac czego by sie chwycic :/

    OdpowiedzUsuń
  4. szczerze? próbujesz na siłę być fajny z tym blogiem. Przykład z MPK mógłby napisać każdy. Chcesz mieć bloga jak te co są najpopularniejsze i zawierają mnóstwo przemyśleń i poważnych tematów .Pewnie niedługo napiszesz o głupocie blondynek, o chorobie,śmierci,aborcji itd

    OdpowiedzUsuń