Tak, to fakt. Nie widziałem żadnego ogłoszenia na blogu Google, czy na twitterze, ale ujrzałem artykuł na di.
Co w sobie ma ta nawigacja? Wszystko co potrzeba. Takie minimum, ale więcej nie potrzeba do nawigowania. Wyznaczamy cel, trasę i jedziemy. Nie wiem czy to prawda, ale gdy ma się zapisany obszar mapy, to nawigacja pobiera tylko trasę z internetu, bo mapy czerpie z telefonu. Baaardzo fajne na lokalne podróże.
Testowałem już sporo nawigacji dostępnych na androida iGo, NaviExpert, copilot, widziałem jak działa Sygic (niestety nawet na Spicy po tuningu nie działa) i próbowałem używać Navatar i Waze, ale żadna z nawigacji nie miała takiej odjechanej funkcji jaką posiada nawigacja od Google. Często jadąc z jednego miasta do drugiego mieliśmy odcinek gdzie przez pewien, dłuższy czas nic się nie działo, bo jechaliśmy prosto. Naviexpert aż raził podkręcając wyświetlacz na maksa i zjadał baterię pieronem. Inżynierowie z Google przewidzieli takie jeżdżenie i nawigacja zmniejsza jasność świecenia wyświetlacza w momencie gdy nic się nie dzieje. Proste i genialne. Muszę sprawdzić nawigację od Google na dalszej trasie, zwłaszcza kiedy to ja będę prowadził.
Muszę przyznać, że są pewne problemy. Zauważyłem, że nawigacja nie wyświetla wszystkich pobocznych dróg. Nie jest to może bardzo istotne, ale dość irytujące było zobaczyć skrzyżowanie w kształcie krzyża za szybą samochodu, a na mapie było skrzyżowanie T. Nie było drogi w lewo. Dodam tylko, że ta droga jest tam na pewno od 3 lat.
Mieliście okazję korzystać z nawigacji Google? Napiszcie w komentarzach co o niej sądzicie.
Aha, zapomniałem się pochwalić. Od piątku, 15 lipca 2011r mam wykształcenie wyższe i tytuł magistra inżyniera.
Męski punkt siedzenia
Odkrywamy papier na nowo. W męskim wydaniu
czwartek, lipiec 21, 2011
czwartek, lipiec 07, 2011
Google Plus...
Ostatnio Google pokazało swoją nową usługę... a raczej zbiór usług. Ich nowy portal społecznościowy google+
Integruje on w sobie sporo usług, takich jak profile, buzz (którego wchłonął chyba w całości), picasse, gtalka... no i coś by się pewnie znalazło. Chciałbym tutaj powiedzieć o 2 rzeczach... no może o 3 rzeczach, usługach, które zostały rozwiązane genialnie.
Dobra, pierwszą z nich jest zmiana szaty graficznej! Czarny pasek usług i nowa, plusowa skórka w gmailu. Strona główna wygląda teraz schludnie i bardziej nowocześniej. Do był dobry krok.
Drugą rewelacją jest... picassa :) Nie program, bo jego akurat nie lubię, ale picasaweb. Pamiętacie ten nieszczęsny 1GB na zdjęcia? Mało? Niedawno Google przestało liczyć miejsce dla obrazków poniżej 800px długości. Nie jest to wiele, ale zawsze coś. Po wejściu Google+ i połączeniu profili zdjęcia poniżej 2000px na 2000px nie wliczają się do zajmowanej pojemności! Z zajętych 500MB nagle zrobiło mi się 86 MB. Cud, miód i orzeszki :)
Na deser największa rewelacja. Aplikacja na Androida. Cała aplikacja jest dobra i przyjemna ale najciekawszą funkcją jest Instant Upload.
Jak to działa i co to jest?
Program po zrobieniu zdjęcia automatycznie wysyła je do picassy. Funkcja fajna, przydatna i konfigurowalna! Są takie dwie opcje, jedna pozwala nam InstantUploadować zdjęcia i filmy będąc podłączonym do wifi, a druga robi to podczas ładowania telefonu. Czyli...
Całodniowa wycieczka, dużo zdjęć. Telefon wieczorem pada, bo i aparat, i gps, i ciocia z Ameryki dzwoniła, i jeszcze trzeba było poszukać w internecie co to za wąż mógł nas ukąsić. Wracamy do domy, włączamy wifi i podpinamy telefon do ładowania. A rano do kawki, przy komputerze przeglądamy sobie zdjęcia z wycieczki i jednym kliknięciem udostępniamy je danej osobie, czy kręgowi w Google+.
Ciekawe, czy Google planowało taką usługę od dawna, czy podpatrzyło prezentację iOS 5 u swojego konkurenta i też postanowiło zrobić coś takiego.
Więcej informacji wkrótce.
Stay tuned.
Integruje on w sobie sporo usług, takich jak profile, buzz (którego wchłonął chyba w całości), picasse, gtalka... no i coś by się pewnie znalazło. Chciałbym tutaj powiedzieć o 2 rzeczach... no może o 3 rzeczach, usługach, które zostały rozwiązane genialnie.
Dobra, pierwszą z nich jest zmiana szaty graficznej! Czarny pasek usług i nowa, plusowa skórka w gmailu. Strona główna wygląda teraz schludnie i bardziej nowocześniej. Do był dobry krok.
Drugą rewelacją jest... picassa :) Nie program, bo jego akurat nie lubię, ale picasaweb. Pamiętacie ten nieszczęsny 1GB na zdjęcia? Mało? Niedawno Google przestało liczyć miejsce dla obrazków poniżej 800px długości. Nie jest to wiele, ale zawsze coś. Po wejściu Google+ i połączeniu profili zdjęcia poniżej 2000px na 2000px nie wliczają się do zajmowanej pojemności! Z zajętych 500MB nagle zrobiło mi się 86 MB. Cud, miód i orzeszki :)
Na deser największa rewelacja. Aplikacja na Androida. Cała aplikacja jest dobra i przyjemna ale najciekawszą funkcją jest Instant Upload.
Jak to działa i co to jest?
Program po zrobieniu zdjęcia automatycznie wysyła je do picassy. Funkcja fajna, przydatna i konfigurowalna! Są takie dwie opcje, jedna pozwala nam InstantUploadować zdjęcia i filmy będąc podłączonym do wifi, a druga robi to podczas ładowania telefonu. Czyli...
Całodniowa wycieczka, dużo zdjęć. Telefon wieczorem pada, bo i aparat, i gps, i ciocia z Ameryki dzwoniła, i jeszcze trzeba było poszukać w internecie co to za wąż mógł nas ukąsić. Wracamy do domy, włączamy wifi i podpinamy telefon do ładowania. A rano do kawki, przy komputerze przeglądamy sobie zdjęcia z wycieczki i jednym kliknięciem udostępniamy je danej osobie, czy kręgowi w Google+.
Ciekawe, czy Google planowało taką usługę od dawna, czy podpatrzyło prezentację iOS 5 u swojego konkurenta i też postanowiło zrobić coś takiego.
Więcej informacji wkrótce.
Stay tuned.
środa, marzec 16, 2011
Era - gdzie tu sens, gdzie tu logika?
Po długich perypetiach z zamawianiem karty microSD firmy kingston za punkty w Era Premia otrzymałem ową kartę. Zanim pokażę jak dotarła do mnie opiszę w astronomicznym skrócie jak ją zamawiałem.
Zalogowałem się do iboa, mojej nagrody nie było na liście "kliknij i masz" więc napisałem maila do Ery z pytaniem czy mogę zamówić tą kartę? Jeśli tak, to proszę zrealizować zamówienie. Tutaj zaczyna się bardzo dziwna polityka firmy, mogę zamówić przez maila, ale nie mogę złożyć zamówienia bo nie ma tej karty na magazynie. Nie mogą mnie powiadomić kiedy będzie na magazynie, bo to mogą zrobić dopiero na życzenie klienta. Po codziennym pisaniu karta pojawiła się na magazynie, zaczęto realizacje zamówienia i poproszono mnie o weryfikację, czyli podania danych do wysłania. Tutaj dłuższa cisza... taka całodniowa i odpowiedź, że mogą wysłać tylko na dane abonenta (umowa jest na moją mamę) no to powiedziałem, żeby wysłali na nie. Po paru minutach sms od Ery "bla bla bla zamówienie w trakcie realizacji bla bla bla" i zaraz potem anulowanie zamówienia... Po paru godzinach mail "Przykro nam, ale nie ma już kart na magazynie, ale złoże zamówienie w imieniu Pana zaraz jak się pojawią". Myślę "super, nie muszę ich męczyć codziennie".
No i wracamy do dnia wczorajszego, dnia w którym przyszła moja karta microSDhc 4GB class 4 firmy kingston. No i przyszła w takim pudełku... gdzie tu sens, gdzie logika?
No powiedzcie mi, jaki jest sens tak dużego opakowania? Do tego przyszły 4 kartki A4 z rachunkiem, potwierdzeniem zamówienia i regulaminem (warunkami).
Na deserek dowcip:
Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens gdzie tu logika?!
Podchodzi dyrektor i pyta się:
- Co się stało, Jasiu?
- No bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w tym smrodzie...
Zalogowałem się do iboa, mojej nagrody nie było na liście "kliknij i masz" więc napisałem maila do Ery z pytaniem czy mogę zamówić tą kartę? Jeśli tak, to proszę zrealizować zamówienie. Tutaj zaczyna się bardzo dziwna polityka firmy, mogę zamówić przez maila, ale nie mogę złożyć zamówienia bo nie ma tej karty na magazynie. Nie mogą mnie powiadomić kiedy będzie na magazynie, bo to mogą zrobić dopiero na życzenie klienta. Po codziennym pisaniu karta pojawiła się na magazynie, zaczęto realizacje zamówienia i poproszono mnie o weryfikację, czyli podania danych do wysłania. Tutaj dłuższa cisza... taka całodniowa i odpowiedź, że mogą wysłać tylko na dane abonenta (umowa jest na moją mamę) no to powiedziałem, żeby wysłali na nie. Po paru minutach sms od Ery "bla bla bla zamówienie w trakcie realizacji bla bla bla" i zaraz potem anulowanie zamówienia... Po paru godzinach mail "Przykro nam, ale nie ma już kart na magazynie, ale złoże zamówienie w imieniu Pana zaraz jak się pojawią". Myślę "super, nie muszę ich męczyć codziennie".
No i wracamy do dnia wczorajszego, dnia w którym przyszła moja karta microSDhc 4GB class 4 firmy kingston. No i przyszła w takim pudełku... gdzie tu sens, gdzie logika?
No powiedzcie mi, jaki jest sens tak dużego opakowania? Do tego przyszły 4 kartki A4 z rachunkiem, potwierdzeniem zamówienia i regulaminem (warunkami).
Na deserek dowcip:
Stoi Jaś przed klasą i zastanawia się:
- Gdzie tu sens gdzie tu logika?!
Podchodzi dyrektor i pyta się:
- Co się stało, Jasiu?
- No bo wie pan: pierdnąłem w klasie, pani mnie wyprosiła, a oni siedzą w tym smrodzie...
czwartek, luty 24, 2011
Testowa notka
Witajcie.
To pierwsza, testowa notka napisana z bloggera na androida.
I sprobujemy wstawic zdjecie Zenusia na pralce

środa, luty 09, 2011
Czar wspomnień
Ale viva tv zrobiła mi dzisiaj niespodziankę. Disko pona wszysko i bawimy się :)
No i kto pamięta lato w Kołobrzegu? Od nas z Krakowa wiecznie jeździło się do Kołobrzegu na zielone szkoły. Co prawda ta piosenka nie ma za wiele wspólnego z tymi wyjazdami, ale czar wspomnień młodości gdy była to muzyka dodająca energii :)
No i kto pamięta lato w Kołobrzegu? Od nas z Krakowa wiecznie jeździło się do Kołobrzegu na zielone szkoły. Co prawda ta piosenka nie ma za wiele wspólnego z tymi wyjazdami, ale czar wspomnień młodości gdy była to muzyka dodająca energii :)
środa, luty 02, 2011
OVH i ich promocja
Kończy mi się ważność domeny gakus.eu i do 12 lutego muszę ją przedłużyć. OVH jeszcze w 2010 roku przypominało mi o tym fakcie. Mieli promocję 19.99 netto za domenę EU. Co ciekawe promocja trwała do końca 2010 roku. Stwierdziłem, że po nowym roku też będzie promocja, w końcu to nowy rok.
no i była promocja...
19.99 netto za domenę EU i uwaga, promocja trwa tylko do końca stycznia 2011 roku.
Stwierdziłem, że poczekam. No i tamta promocja się skończyła... i nie zgadniecie co się stało ani ile muszę zapłacić za domenę...
Jedyne 19.99 netto.
No ale nie ma się co dziwić, tak się zdobywa rynek. Powiem szczerze, że nie sprawdzałem co miesiąc jak się zmienia ta promocja, ale jak kupowałem gakus.eu w 2008 roku, to też była taka promocja.
Kolejnym przykładem ciągłej promocji jest sok costa i sok garden... Pamięta ktoś, żeby te soki były sprzedawane jako 1l albo 2l bez promocji? Pewnie nikt.
Pomimo takiej ciekawej promocji OVH gorąco polecam ich jako dostawce domen. Warto u nich trzymać domenę. Bardzo dobry panel zarządzania domenami i kontem. No i niskie ceny domen :)
no i była promocja...
19.99 netto za domenę EU i uwaga, promocja trwa tylko do końca stycznia 2011 roku.
Stwierdziłem, że poczekam. No i tamta promocja się skończyła... i nie zgadniecie co się stało ani ile muszę zapłacić za domenę...
Jedyne 19.99 netto.
No ale nie ma się co dziwić, tak się zdobywa rynek. Powiem szczerze, że nie sprawdzałem co miesiąc jak się zmienia ta promocja, ale jak kupowałem gakus.eu w 2008 roku, to też była taka promocja.
Kolejnym przykładem ciągłej promocji jest sok costa i sok garden... Pamięta ktoś, żeby te soki były sprzedawane jako 1l albo 2l bez promocji? Pewnie nikt.
Pomimo takiej ciekawej promocji OVH gorąco polecam ich jako dostawce domen. Warto u nich trzymać domenę. Bardzo dobry panel zarządzania domenami i kontem. No i niskie ceny domen :)
środa, grudzień 22, 2010
Revolucja - Shallona
Coś mnie dzisiaj tknęło aby posłuchać muzyki na youtubie. No i natknąłem się na Revolucję Jacka Dewódzkiego. Najpierw Młodość
Potem Cyfra 25
a na sam koniec... a zresztą sami posłuchajcie :)
Potem Cyfra 25
a na sam koniec... a zresztą sami posłuchajcie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
